Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus

Witamy serdecznie na stronie internetowej parafii pod wezwaniem Świętego Jana Pawła II w Zawierciu.

Strona ta powstała z myślą o parafianach, gościach i tych wszystkich, którzy chcieliby zasięgnąć informacji o naszej wspólnocie parafialnej oraz o budowanej świątyni – wotum społeczności miasta Zawiercia i Archidiecezji Częstochowskiej za pontyfikat wielkiego Polaka, papieża Jana Pawła II.

Niech wizyta na tej stronie będzie zachętą aby każdy ją odwiedzający zapragnął nie tylko wirtualnie ale i osobiście przybyć do naszej parafii.

Niech dobry Bóg za wstawiennictwem błogosławionego Jana Pawła II obdarza Was wszelkimi dobrami i błogosławi w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

ks. Grzegorz Cyparski
proboszcz

Święty Jan Paweł II

DLOKR

Miłość mi wszystko wyjaśniła…

Miłość mi wszystko wyjaśniła,
Miłość wszystko rozwiązała -
dlatego uwielbiam tę Miłość,
gdziekolwiek by przebywała.
A że się stałem równiną dla cichego otwartą przepływu,
w którym nie ma nic z fali huczącej, nie opartej o tęczowe pnie,
ale wiele jest z fali kojącej, która światło w głębinach odkrywa
i tą światłością po liściach nie osrebrzonych tchnie.

Więc w tej ciszy ukryty ja – liść,
oswobodzony od wiatru,
już się nie troskam o żaden z upadających dni,
gdy wiem, że wszystkie upadną.

To Przyjaciel…

To Przyjaciel. Ciągle wracasz pamięcią
do tego poranka zimą.
Tyle lat już wierzyłeś, wiedziałeś na pewno,
a jednak nie możesz wyjść z podziwu.
Pochylony nad lampą, w snopie światła wysoko związanym,
nie podnosząc swej twarzy, bo po co -
- i już nie wiesz, czy tam, tam daleko widziany,
czy tu w głębi zamkniętych oczu -
Jest tam. A tutaj nie ma nic prócz drżenia,
oprócz słów odszukanych z nicości -
ach, zostaje ci jeszcze cząstka tego zdziwienia,
które będzie całą treścią wieczności.

Uwielbiam cię…

Uwielbiam cię, siano wonne, bo nie znajduję w tobie
dumy dojrzałych kłosów.
Uwielbiam cię, siano wonne, któreś tuliło w sobie
Dziecinę bosą.
Uwielbiam cię, drzewo surowe, bo nie znajduję skargi
w twoich opadłych liściach.
Uwielbiam cię, drzewo surowe, boś kryło Jego barki
w krwawych okiściach.
Uwielbiam cię, blade światło pszennego chleba,
w którym wieczność na chwilę zamieszka,
podpływając do naszego brzegu
tajemną ścieżką.

Comments are closed.